5 sposobów jak przeżyć rozłąkę

Jestem w bardzo szczęśliwym związku, dlatego często zdarzają mi się takie chwile, kiedy mówię w myślach do bliższych i dalszych znajomych “kochajmy się do nieprzytomności”, i wyobrażam sobie moje inne mieszkanie, w innym mieście i z inną pracą, może noszę wtedy grzywkę albo ubieram się nieco inaczej.

Jestem w bardzo szczęśliwym związku, więc chętnie przyłączam się do chóru narzekań w tonie “nie uprawiałem seksu od trzech tygodni”, ja również, ja również, wtóruję.

Twoje dłonie czasem wydają się po prostu bardzo obce, a z ust wyczuwam zapach, którego już nie poznaję. Czy zmieniłeś dietę? Czy masz zaburzenia hormonalne? Skąd nagle w Tobie to coś, czego nigdy nie było, jakim sposobem Twoje dawne nawyki znienacka stały się tak irytujące, czy ze złośliwości je podmieniłeś, by denerwowały mnie bardziej?

Resztki Twojego zarostu, wytrzepane z golarki, dumnie pasą się na przykład na resztkach pasty do zębów przy odpływie umywalki. To celowo:  nie chcesz przerwać im uczty, by zobaczyć, jak mnie doprowadzają do pasji.

 

kaboompics.com_Alone girl standing on the wooden pier
Źródło: KaboomPics

Kiedy Cię nie ma, Twoje przedmioty rozpełzają po całym mieszkaniu, bym ciągle natykała się na nie, jak przeszkadzają mi w optymalizacji życia codziennego. Twoja bluza na oparciu krzesła kłuje mnie zamkiem błyskawicznym, Twoje skarpety nie trafiły do kosza, ale jak niezdobyty punkt leżą na podłodze obok, śmierdząc porażką.

Okruchy po Tobie wciąż są na stole, i małe miedziane pieniądze, i brudna książka, i zgięta kartka typu post-it.

Fantazjuję o mężczyznach, których przedmioty i resztki są bardziej zdyscyplinowane.

Są wielcy i silni, chętnie mnie biorą na ręce, a z wysokości i muskularności ich ciał mnie w ogóle nie widać.

Mają też tę przewagę nad Tobą, że są.

Są na moje wezwania i kiedy tyko zapragnę, oto się pojawia ich mężna męskość. Drapią mnie gęstymi brodami, przytulają i głaszczą, kochają się ze mną w długich setach, w nieskończonych nocach wyobraźni, które można bez bólu zarywać, bo nie trzeba po nich wstać do pracy. W nich opowiadamy sobie szeptem o sobie wszystko (a Ty, mój aktualny, czy wiesz o mnie wszystko? Skąd! Zadowalasz się wszystkim , które powiedziałam Ci cztery lata temu, podczas kilkunastu nieskończonych nocy, a teraz pospiesznie i niedbale rejestrujesz tylko powierzchniowe fakty, moją dietę i co chcę robić w niedzielę), prowadzimy palce i języki po swojej skórze i doznajemy bardzo wielokrotnych orgazmów, na diabelskim młynie ekstazy i wyznania.

Oczywiście, mój wyśniony, chcesz mnie na zawsze. Po to przyjechałeś do mojego wyśnionego mieszkania. Chodzimy cały dzień razem po wyśnionym Berlinie, Lizbonie lub Gdańsku, lekko od czasu do czasu dotykamy się dłońmi, jemy tatara lub policzki wołowe; nasze ciała są bardzo blisko, ale niby nic, otaczasz mnie ramieniem.

Robisz mi wszystko zgodnie z instrukcją fantazji: całujesz mój kark, przytulasz mnie mocno, Twoje ciało jest tak duże, że mogę w nim się schować, jak zagubiony kawałek papryki w mięsnej kulce, rozmawiasz ze mną przed, po i w trakcie, a na koniec oświadczasz mi się brylantem tak ciężkim, że łamię nadgarstek, kiedy próbuję go włożyć.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s